
Niepokonana Szczecińska Akademia Futsalu na wyjeździe spotka się z Wielimiem Szczecinek. Oba zespoły plasują się w czubie tabeli z identycznym dorobkiem punktowym, a to spotkanie może zadecydować o mistrzostwie ligi. Nadzieją kibiców ze Szczecinka jest Kamil Schab, który przewodzi w klasyfikacji strzelców III ligi KSM Parsęcko Futsal ZZPN.
Przed wami mecz na szczycie z SAF-em Szczecin. To spotkanie może zadecydować o mistrzostwie ligi?
Zdecydowanie tak, to mecz o pierwsze miejsce i awans. Oba zespoły są bardzo blisko siebie w tabeli, więc stawka jest ogromna. Wiemy, że musimy wygrać i do tego różnicą co najmniej dwóch bramek, dlatego koncentracja od pierwszej minuty będzie kluczowa.
Jak wygląda nastawienie w waszym zespole?
Nastawienie jest bardzo dobre. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, o co gramy, ale nie ma nerwowości. Jest mobilizacja, wiara w siebie i duża determinacja, żeby zostawić na boisku maksimum sił.
W lidze jeszcze z nimi nie wygraliście. W pierwszej rundzie w Szczecinie zabrakło niewiele, by zdobyć punkty. Wyciągnęliście wnioski z tamtego meczu?
Tak, ten mecz dużo nas nauczył. Był bardzo wyrównany i detale zadecydowały o wyniku. Wiemy, co musimy poprawić i na co zwrócić większą uwagę. Teraz gramy u siebie i to na pewno będzie nasz atut – pełna hala, świetny doping i atmosfera, która potrafi ponieść drużynę w najważniejszych momentach.
Tobie forma w tym sezonie sprzyja, bo aktualnie jesteś najlepszym strzelcem ligi, a to zwiększa oczekiwania wobec Twojej osoby.
Nie czuję presji, raczej dodatkową motywację. Cieszę się, że mogę pomagać drużynie bramkami, ale najważniejszy jest wynik zespołu. Futsal to gra zespołowa i każdy z nas ma swoją rolę do wykonania.









