
W 2021 roku zdecydował się na odważny krok i wyjechał z Meksyku do Polski, by w naszym kraju rozpocząć europejską przygodę z piłką nożną. Po występach w czwartoligowym Chemiku Police, szybko trafił do pierwszoligowej Stali Rzeszów. Dziś Manuel Ponce Garcia wciąż mieszka w Polsce, a my zapytaliśmy o jego piłkarskie doświadczenia, zbliżające się mistrzostwa świata i święta Bożego Narodzenia.
Za Tobą niełatwa runda w barwach Wybrzeża Rewalskiego Rewal. Jak ocenisz swoje występy na boiskach trzeciej ligi?
To był trudny okres. Osobiście uważam, że były momenty, w których spisywałem się dobrze i pomagałem drużynie, ale moja forma nie była stabilna. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko, nawet w trudnych okolicznościach, a ta runda wiele mnie nauczyła, zarówno jako zawodnika, jak i jako człowieka.
Trafiłeś do Rewala po doświadczeniach w pierwszej i drugiej lidze w barwach Stali Rzeszów oraz Wisły Puławy. Dlaczego nie udało się pozostać na poziomie centralnym? Czego według Ciebie zabrakło?
Piłka nożna zależy od wielu czynników. Czasami liczy się nie tylko jakość na boisku, ale także wyczucie czasu i pewność siebie, ale wciąż wierzę w swoje umiejętności i traktuję to jako element mojego rozwoju, a nie krok wstecz.
Zaczynałeś przecież w czwartej lidze, a Twoim pierwszym klubem w Polsce był Chemik Police.
Chemik Police dał mi szansę na adaptację do kraju, ligi i stylu gry. To był ważny pierwszy krok w mojej piłkarskiej podróży po Polsce.
Dlaczego wybrałeś właśnie nasz kraj?
Polska była dla mnie dobrą okazją, aby rozwijać się w Europie i poznać inną kulturę piłkarską.
W takim razie jakie jest Twoje najlepsze piłkarskie doświadczenie z dotychczasowego pobytu w Polsce?
Moje najlepsze doświadczenia pochodzą z gry na poziomie centralnym. Szczególnie dobrze wspominam atmosferę na stadionach i rywalizację z silnymi drużynami. Te chwile naprawdę mnie motywowały i dawały poczucie, że jestem w dobrym miejscu.
A jak oceniasz poziom polskich rozgrywek?
Poziom jest bardzo wyrównany, a gra fizyczna. Każda liga jest wymagająca i co tydzień trzeba być gotowym na duży wysiłek. Myślę, że polska piłka nożna jest dobrze zorganizowana i rozwija się z roku na rok.
Jak się czujesz w Polsce?
Czuję się bardzo komfortowo. Ludzie tutaj są gościnni i pełni szacunku. Bardzo podoba mi się dyscyplina pracy, kultura piłkarska i spokojny styl życia. To kraj, w którym można skupić się na pracy.
Powiedz, jak radzisz sobie z językiem polskim? Jakie znasz słowa?
Moja znajomość polskiego jest bardzo ograniczona. Zdecydowanie więcej rozumiem niż mówię. Znam słowa takie jak: „dzień dobry”, „dziękuję”, „proszę”, „jak się masz” i oczywiście wiele słów związanych z piłką nożną. Chyba wiesz, o które mi chodzi (śmiech). To trudny język, ale staram się.
Meksyk będzie jednym z gospodarzy Mundialu. Jak wyglądają przygotowania w waszym kraju?
Panuje ogromne podekscytowanie. Meksyk kocha piłkę nożną, więc przygotowania są bardzo zaawansowane. Stadiony, infrastruktura i organizacja są coraz lepsze, a ludzie już odliczają dni do mistrzostw świata.
Znaleźliście się w grupie „A” z Koreą Południową, Republiką Południowej Afryki i jedną z drużyn barażowych: Danią, Macedonią, Czechami lub Irlandią. Kogo typujesz jako czwartego rywala?
Trudno przewidzieć, ale gdybym miał wybierać, to myślę, że Dania może się zakwalifikować. To silna reprezentacja i doświadczona w grze na dużych turniejach.
Jakie są oczekiwania w Meksyku, co do występu reprezentacji na mistrzostwach?
Oczekiwania zawsze są wysokie. Ludzie liczą, że drużyna będzie walczyła z każdym rywalem, pokaże charakter i dotrze co najmniej do fazy pucharowej. Meksykanie zawsze wierzą w swoją reprezentację.
Na ostatnim Mundialu Polska rywalizowała z Meksykiem. My teraz musimy grać o awans w barażach. Na początek zagramy z Albanią, a później ze Szwecją lub Ukrainą. Jak oceniasz szanse reprezentacji Polski?
Polska ma silną drużynę z doświadczonymi zawodnikami. Te mecze będą trudne, ale macie jakość i odpowiednią mentalność. Jeśli zagracie pewnie i na odpowiedniej intensywności, to macie realną szansę na awans.
Gdyby Polska znów zagrała na mistrzostwach świata z Meksykiem, to kto wygra?
To byłby bardzo wyrównany mecz. Obie drużyny mają jakość i pasję. Jako Meksykanin, oczywiście kibicowałbym Meksykowi, ale myślę, że dla kibiców byłby to świetny mecz.
Jakie masz plany na przyszłość? Na święta Bożego Narodzenia wracasz do kraju?
W tej chwili skupiam się na znalezieniu najlepszego projektu dla mojej kariery. Polska zdecydowanie wciąż jest dla mnie opcją. Święta spędzę z rodziną właśnie w Polsce.
Jak podoba wam się przedświąteczna atmosfera?
Naprawdę uwielbiamy przedświąteczną atmosferę w Polsce. Udekorowane domy i sklepy tworzą ciepłą i świąteczną atmosferę. Jako rodzina bardzo cenimy te chwile. Lubimy spędzać razem czas, pijąc gorącą czekoladę, ubierać choinkę i bawić się na jarmarku bożonarodzeniowym w śniegu, którego w Meksyku nie mamy. To wyjątkowy czas, który pozwala nam zwolnić, cieszyć się rodzinnymi tradycjami i zrelaksować!
Jak w Meksyku wyglądają obchody świąt Bożego Narodzenia? Jakie są najważniejsze tradycje i potrawy?
Boże Narodzenie jest dla nas bardzo ważne. Spędzamy je podobnie jak w Polsce, czyli jemy z rodziną obiad i delektujemy się tradycyjnymi potrawami. U nas są to: tamales, pozole i bacalao. To zdecydowanie czas, który poświęcamy dla rodziny i bliskich.
Święty Mikołaj też przychodzi do dzieci z prezentami?
Oczywiście, że tak. Dzieci czekają na Świętego Mikołaja, a prezenty są ważną częścią świąt Bożego Narodzenia, zwłaszcza dla najmłodszych.
Czego życzysz wszystkim na święta i nowy rok?
Życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych spokoju, zdrowia i szczęścia, a w Nowym Roku sukcesów, pozytywnej energii i wielu powodów do uśmiechu.
Rozmawiał Łukasz Czerwiński


