
Nie tylko w Ekstraklasie letnie okienko transferowe wzbudziło duże emocje. Także kluby z KEEZA 4 ligi ZZPN nie próżnowały w tym czasie i solidnie wzmocniły składy, a to zapowiada bardzo ciekawy sezon.
Krótki urlop po sezonie i szybki powrót do przygotowań. Letnia przerwa nie jest zbyt długa i kluby nie mają wiele czasu na skompletowanie składów i przygotowanie się do pierwszych meczów KEEZA 4 ligi ZZPN. Kto wzorowo wywiązał się ze swoich zadań? Już w weekend czeka nas pierwsza weryfikacja efektów letniej pracy.
„Chcemy awansu!”
W poprzednim sezonie mistrzostwo ligi niemal od początku było przypisywane drużynie Polskiego Cukru Kluczevii Stargard, która już w rundzie jesiennej wypracowała sobie bardzo bezpieczną przewagę. Dzięki wprowadzeniu baraży o awans do Betclic 3. ligi, do końca jednak mogliśmy emocjonować się walką Białych Sądów z Bałtykiem Koszalin. Ostatecznie drugie miejsce zajęli Biali, jednak w barażach lepsza od nich okazała się Victoria Września. Teraz oba zespoły wpisują się w rolę faworytów do mistrzostwa i awansu.
- Udział w barażach to był efekt naszej ciężkiej pracy, której teraz także nie zabraknie – zapowiada Piotr Kaczor, trener Białych Sądów - Przygotowania do nowego sezonu przebiegły bardzo dobrze. Trenuje z nami spora grupa zawodników, a kadra jest już w 95% skompletowana – dodaje.
Biali uniknęli wielkiej rewolucji kadrowej. Wielu ważnych zawodników zostało w zespole, jednak z Sądowa wyjechała największa gwiazda drużyny – Dmytro Kopytow. To zawodnik, który zdecydowanie wyróżniał się na tle całej ligi, zajmując trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców, a jego trafienia wielokrotnie były wyjątkowej urody. Nieprzeciętne umiejętności potwierdzał też świetnymi podaniami do partnerów. Przeniósł się jednak do trzecioligowego Podlasia Biała Podlaska. Do Białych z kolei wrócili: Maksym Krutin, Wladyslav Kushnir i Wiktor Kolesnyk, którzy dwa sezony wcześniej stanowili o sile drużyny z Sądowa, a w poprzednim pomogli w historycznym awansie Inie Ińsko. Teraz każdy z nich znów dużo wniesie do Białych, którzy w tym sezonie celują w?
- Nie chce zapowiadać walki o awans. Chcemy być jak najwyżej w tabeli, celujemy w miejsca w przedziale 1-6 – odpowiada Piotr Kaczor.
Swoich celów na nowy sezon nie kryje natomiast Bałtyk Koszalin, który został mistrzem rundy wiosennej poprzedniego sezonu, a teraz chce pójść za ciosem.
- W Bałtyku wszyscy mamy jeden cel i w tym kierunku działamy. Chcemy awansu! – deklaruje Mateusz Kaźmierczak, trener Bałtyku Koszalin.
Bałtyk kadrowo będzie jeszcze mocniejszy niż w ubiegłym sezonie. Z najważniejszych zawodników Koszalin opuścił tylko Dmytro Halko, który trafił do trzecioligowej Unii Swarzędz. W kadrze został m.in. wicekról strzelców Alan Krauze i młodzieżowiec poprzedniego sezonu – Oliwier Żulicki. Siłę ofensywną Bałtyku wzmocnili natomiast dobrze znani na czwartoligowych boiskach: Maciej Sobczyk z MKP Szczecinek, Kamil Bazyli z Gwardii Koszalin i Oliver Albiński z Polskiego Cukru Kluczevii Stargard.
- Przygotowujemy się zgodnie z planem i choć nie ma dużo czasu, żeby wkomponować nowych zawodników do składu, to od pierwszej kolejki rozpoczynamy realizację naszego wspólnego celu – zapowiada trener Kaźmierczak.
To będzie czwarte podejście Bałtyku do powrotu na trzecioligowe boiska. W ostatnich trzech sezonach czwartej ligi, za każdym razem kończyli rywalizację na trzecim miejscu.
Duże ambicje, solidne wzmocnienia
Do walki o najwyższe cele kolejka chętnych może być znacznie dłuższa, a solidnie w czołówce mogą namieszać ubiegłoroczni beniaminkowie – Dąb Dębno i Sparta Gryfice. Drużyna z Dębna już w ubiegłym sezonie należała do ligowej czołówki, a teraz mierzy jeszcze wyżej. Trener Karol Gliwiński otrzymał kilku nowych zawodników, którzy mogą wyróżniać się na boiskach KEEZA 4 ligi. Jednym z nich jest utalentowany napastnik Michał Samborski, który ma już za sobą występy w młodzieżowych zespołach Pogoni Szczecin i Jagielloni Białystok, a ostatni sezon regularnie występował w Warcie Gorzów. Defensywę Dębu wzmocnił doświadczony Mateusz Ogrodowski z Błękitnych Stargard, a do Brazylijczyka Samuela Haikama, który w poprzednim sezonie był jedną z gwiazd rozgrywek, dołączył jego rodak – Samuel Lins. Do tego doświadczeni Paweł Noga, Dawid Smug i jeszcze kilku zdolnych zawodników, którzy w połączeniu z silną już kadrą Dębu mogą dać kibicom wiele radości.
Już w ubiegłym sezonie bardzo solidnie kadrowo wyglądała też Sparta Gryfice. Plaga kontuzji spowodowała jednak, że wiosną wyniki były zdecydowanie poniżej oczekiwań. Teraz ważni zawodnicy wracają do formy, a latem Sparta jeszcze wzmocniła się kilkoma ciekawymi zawodnikami, stawiając na młodych, ale ogranych ligowców. Jesienią w Gryficach zagrają: Jakub Ignasiak sprowadzony z Błękitnych Stargard, Igor Martuszewski z MKP Szczecinek, Jakub Szynkielewski z Wybrzeża Rewalskiego Rewal, Oliwier Kaim z Olimpu Gościno, a także dwóch bramkostrzelnych napastników – Damian Jaśnikowski z Regi Trzebiatów, który został królem strzelców klasy okręgowej w poprzednim sezonie i były napastnik Pogoni Szczecin czy Kotwicy Kołobrzeg - Fabian Grzelka.
To jednak nie koniec, bo mocno w czołówce będą chciały namieszać zespoły ze Szczecina. Iskierka, która w tym sezonie będzie występować w lidze pod nazwą Mirand Szczecin, już w poprzednim sezonie miała wysokie ambicje, ale zgubiła zbyt dużo punktów i skończyła tuż za podium. W zespole udało się zatrzymać dwóch super strzelców: Szymona Emche, którego w drodze po tytuł najlepszego strzelca ligi zatrzymała kontuzja i Kacpra Tokarewicza, który pod nieobecność kolegi sam wygrał klasyfikację najskuteczniejszych napastników ligi. Mirand także nie próżnował i podobnie jak rywale, solidnie wzmocnił zespół. Z mistrza ubiegłego sezonu na Topolową przenieśli się Adrian Mach i Dominik Dziąbek, a z trzecioligowego Wybrzeża Rewalskiego Rewal – Kacper Aleksiuk i Damian Gałosz.
Namieszać w stawce może też beniaminek – Świt II Szczecin. Rezerwy drugoligowca trzy lata z rzędy wygrywały swoje rozgrywki i w szybkim tempie przeszły drogę od B klasy do czwartej ligi. Czy tutaj będzie sufit dwójki Świtu? Niekoniecznie. Mocny kadrowo zespół dodatkowo wzmacniany zawodnikami z pierwszej drużyny może solidnie namieszać w stawce.
Nowe zespoły wchodzą do gry
Rezerwy Świtu pierwszy raz w historii wystąpią na poziomie KEEZA 4 ligi. Poprzednio z powodzeniem na tym etapie występował pierwszy zespół. Drugim debiutantem w najwyższej klasie rozgrywkowej naszego województwa jest Ina Ińsko, która za trzecim podejściem wywalczyła upragniony awans. Wcześniej dwukrotnie przegrywała w barażach. Teraz klub będzie musiał szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
- Zdajemy sobie sprawę, że w nadchodzącym sezonie czeka nas mnóstwo pracy, żeby utrzymać się w lidze. Jest nowy trener, który ma pomysł na ten zespół. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo dobrze, a kadrę wzmocniło kilku naprawdę ciekawych zawodników, ale to boisko nas zweryfikuje. Czekamy z niecierpliwością na pierwszy gwizdek inaugurujący start ligi – mówi Damian Żaba, czołowy strzelec Iny Ińsko.
Po czterech latach przerwy do Keeza 4 ligi ZZPN wrócił Gryf Kamień Pomorski. Jeszcze dłużej na powrót do najwyższej klasy rozgrywek w zachodniopomorskim czekał ostatni beniaminek – Astra Ustronie Morskie.
- Świetnie, że klub po ośmiu latach wraca do czwartej ligi. To bardzo ważne dla lokalnej społeczności. To był nasz cel i udało się go osiągnąć – cieszy się Daniel Chyła, doświadczony pomocnik Astry Ustronie Morskie - W lidze jest sporo mocnych zespołów i zapowiada się bardzo emocjonujący sezon. Tym razem nie m zdecydowanego faworyta, jakim przed rokiem była Kluczevia, a kilka zespołów poważnie się wzmocniło. Z każdym jednak możemy powalczyć o punkty. Naszym celem będzie spokojne utrzymanie w lidze – deklaruje.
Do Astry z Zefira Wyszewo trafił bramkostrzelny napastnik Paweł Bugaj. Za defensywę będzie odpowiadał ograny ligowiec – Adam Bińczyk, który ostatni sezon spędził w Mechaniku Bobolice. W Astrze zagrają też Jakub Kulon z Darłovii czy Filip Szulc z Gwardii.
MKP Szczecinek wycofał się z rozgrywek
Tuż przed startem rozgrywek doszło do bardzo istotnej rotacji. MKP Szczecinek z powodu problemów kadrowych i finansowych wycofał się z KEEZA 4 ligi ZZPN, a Olimp Gościno i GKS Manowo zrezygnowały z możliwości utrzymania się w lidze. Tym samym, w rozgrywkach weźmie udział 17 zespołów. O utrzymanie będzie więc dużo trudniej, bo nie będzie meczu barażowego, a bezpośrednio z ligi spadną cztery zespoły, choć liczba ta może się jeszcze zwiększyć w przypadku spadku trzecioligowców.
W poprzednim sezonie, do samego końca za siebie oglądała się Gavia Choszczno i Mechanik Bobolice, a Darłovia Darłowo utrzymała się po barażach. Te zespoły dokonały korekt w swoich składach, ale o tym czy wzmocnienia okażą się wystarczające w walce o utrzymanie, zadecyduje boisko. Jednego możemy być pewni – będzie się działo!
Łukasz Czerwiński


