Karol ława

Jeszcze na początku roku, nie było pewności czy kadra ZZPN U14 weźmie udział w turnieju finałowym o Puchar im. Kazimierza Deyny. Chłopcy jednak nie tylko pojechali do Wrześni, ale napisali piękną historię, zdobywając tytuł mistrzów Polski.

O trudnych eliminacjach, turnieju we Wrześni i specyfice pracy z kadrą wojewódzką porozmawialiśmy z trenerem świeżo upieczonych mistrzów Polski – Karolem Ławą.

Emocje po finałach opadły? Jakie to uczucie zostać mistrzem Polski?

Myślę, że dla chłopaków będzie to niezapomniane przeżycie i wspomnienie, do którego będą wracać jeszcze przez wiele lat. Z drugiej strony, mam nadzieję, że dla wielu z nich będzie to niewielkie doświadczenie w skali tego, co osiągną w swojej przygodzie z piłką. Ja sam podchodzę do tego spokojnie i cieszę się, że miałem możliwość trenowania tak zdolnych zawodników.

Droga do tego tytułu nie była łatwa. Kiedy objąłeś zespół w połowie eliminacji, to sytuacja w tabeli była niekorzystna. Zaledwie cztery punkty na koncie i dwa wyjazdowe mecze z najtrudniejszymi rywalami do rozegrania.

Jesienią zdarzyły się potknięcia, ale to nie oznacza, że przebudowaliśmy zespół. W pierwszej rundzie gra wyglądała bardzo dobrze, jednak zabrakło trochę szczęścia, by dorobek punktowy prezentował się lepiej. Wiosną, naszym celem była dobra i powtarzalna gra na własnych zasadach, w każdym kolejnym meczu. Obejmując kadrę miałem poczucie, że jeśli będziemy grać na własnych zasadach, to obronimy się na boisku ze względu na jakość jaką prezentują chłopcy. Sześć zwycięstw i remis w siedmiu rozegranych spotkaniach pokazuje, że było warto patrzeć przede wszystkim na siebie.

Udana wiosna w eliminacjach zbudowała ten zespół? Z jakim nastawieniem jechaliście do Wrześni?

Nastawienie moje i trenera Mateusza Kowalczyka, z którym współpracowaliśmy od początku, było takie, że chcemy grać każdy mecz na swoich zasadach. Tylko gra i progres były dla nas wyznacznikiem, czy chłopcy stają się lepszymi zawodnikami. Wyniki, które poszły w parze z dobrą grą, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że pomysł i trzymanie się pewnych ideałów mają sens. Ten zespół nie utworzył się wiosną, lecz już w poprzednim sezonie. Trzon kadry stanowili prawdziwi liderzy, nie tylko na boisku, ale także poza nim. Jadąc do Wrześni czuliśmy, że każdej osobie, która reprezentowała Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej, naprawdę zależy na zdobyciu mistrzostwa Polski. Bardzo się cieszę, że osiągnęliśmy sukces, nie rezygnując z naszej filozofii, która towarzyszyła nam od początku.

Zwycięstwo 5:1 w finale, to nie tylko wysokie umiejętności piłkarskie, ale też siła mentalna. Co chłopcy usłyszeli w szatni przed i po meczu?

Przed meczem nie chcieliśmy doprowadzić do nadmiernego patetyzmu i podniosłości. Nie trzeba było ich dodatkowo motywować, bo każdy wiedział jaka jest stawka tego meczu. Znaleźliśmy się w miejscu, do którego dążyliśmy i chcieliśmy zamknąć tą przygodę w najlepszy możliwy sposób. Był to dla nas i dla chłopaków ważny mecz, ale tak jak wspominałem już wcześniej, chcieliśmy go zagrać na własnych zasadach, bo to był nasz największy atut. Po meczu mogłem już tylko pogratulować chłopakom sukcesu, bo jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak łączą umiejętności piłkarskie z mentalnością zwycięzców i charakterem do ciężkiej pracy i ciągłego rozwoju, pozostając przy tym wspaniałymi i dobrymi ludźmi.

To było piękne zwieńczenie pracy dla tej drużyny, bo większość zawodników, mówiąc kolokwialnie, już wyrosła z kadry wojewódzkiej U14 i teraz będą liczyć na powołania do reprezentacji Polski. Wielu z nich ma na to szanse?

Myślę, że dla kilku chłopców droga przez reprezentację Polski jest naturalną koleją rzeczy. Chciałbym jednak zauważyć, że gra w młodzieżowych reprezentacjach Polski, to nie jest przepis na sukces, a tylko kolejna szansa, która może doprowadzić zawodnika do gry w piłkę na profesjonalnym poziomie. Na pewno występy z orzełkiem na piersi dla każdego z tych chłopców są kolejnym marzeniem, więc tym bardziej cieszy fakt, że część z nich na pewno je zrealizuje.

Jaka przyszłość czeka teraz trenera Ławę i jego sztab?

Nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat w związku. Prawdopodobnie będziemy wspólnie ze sztabem kadry rocznika 2011 kontynuować drogę w rywalizacji U13 oraz zbudujemy nowy sztab w kadrze naborowej rocznika 2015, żeby poznać potencjał zawodników w całym województwie. Co do sztabu, to myślę, że niewielu trenerów może sobie pozwolić na współpracę z tak liczebną i jakościową kadrą szkoleniową z jaką miałem przyjemność współpracować. Każdy z tych trenerów ma swoje cele i kolejne wyzwania. Być może z kolejnymi rocznikami w kadrze ZZPN.

Zapytam jeszcze o specyfikę pracy w roli trenera kadry wojewódzkiej. Często słyszy się komentarze, że powoływani są tylko zawodnicy ze Szczecina, ale to nie do końca tak i przynależność klubowa też bywa mylna. Jak wygląda proces selekcyjny?

Praca przy kadrach to ciekawe doświadczenie. Masz możliwość pracować z najzdolniejszymi zawodnikami w województwie i obserwować ich rozwój na przestrzeni kolejnych lat. Na pierwszym zgrupowaniu, dwa lata temu, w kadrze rocznika 2011 na osiemnastu powołanych zawodników mieliśmy przedstawicieli ośmiu czy dziewięciu klubów z regionu. Na ostatnim powołani byli głównie zawodnicy Pogoni Szczecin, FASE Szczecin czy Football Areny. Tutaj nie ma przypadku. Czołowe akademie już w tym wieku zrzeszają najlepszych zawodników, nie tylko z regionu, ale także z Polski.

Dla mnie przynależność klubowa nie ma znaczenia. Proces selekcyjny zaczyna się już dwa lata przed pierwszym meczem eliminacji w kadrze U13. Na przestrzeni lat obserwujemy setki zawodników z całego województwa podczas zgrupowań i meczów. Ciężko jest przeoczyć wyróżniających się zawodników, mając wiedzę o większości młodych piłkarzy w regionu.

Praca w kadrze na pewno jest specyficzna, bo przez większość czasu trenerzy klubowi pracują z zawodnikami i to oni mają największy wpływ na ich rozwój. Każdy trener chciałby, żeby to jego zawodnik otrzymał powołanie do kadry województwa, ale te miejsca są ograniczone i naszym zadaniem jest przeprowadzenie odpowiedniej selekcji, popartej obserwacją treningów i meczów. Organizujemy także konsultacje i zgrupowania, by z szerokiego grona wybrać tych najzdolniejszych zawodników. Możliwość zwieńczenia tego czteroletniego procesu udziałem w ogólnopolskich rozgrywkach jest nagrodą, a podziękowania należą się wszystkim trenerom, którzy przyczynili się do rozwoju tych chłopców.

Rozmawiał Łukasz Czerwiński

Wyniki, Terminarze, Tabele

Rozgrywki ZZPN

Extranet

Extranet

Wydział Szkolenia

Wydział Szkolenia

Magazyn 4Liga ZZPN

Magazyn 4Liga ZZPN

Kalkulator ekwiwalentu

Kalkulator ekwiwalentu