Natali Radkiewicz Przemek Skiba

Pogoń Szczecin stoi przed kolejną szansą na zdobycie Pucharu Polski. Tym razem o historyczne trofeum powalczą zawodniczki ze Szczecina, które po ubiegłorocznym mistrzostwie Polski, chcą wstawić do gabloty nowe trofeum. Natalia Radkiewicz zapewnia, że nastawienie w drużynie jest bojowe.

Można powiedzieć, że pierwsze zadanie wykonane. Zapewniłyście sobie trzecie miejsce w Ekstralidze, brązowe medale zdobyte. Kamień spadł z serca? Jesteście zadowolone z takiego rozstrzygnięcia tego trudnego sezonu?

Można tak powiedzieć, bo teraz łatwiej będzie nam przygotować się do finału Orlen Pucharu Polski, kiedy ten pierwszy sukces jest już na naszym koncie. Mecz ze Śląskiem nie był łatwy, bo dopiero w samej końcówce rozstrzygnęłyśmy go na swoją korzyść, ale w ten sposób pokazujemy, że jesteśmy silną drużyną i zawsze walczymy do końca.

Został wam jeden mecz ligowy, ale skoro już wszystko rozstrzygnięte, to jak byś podsumowała ten sezon w Ekstralidze? Przystępowałyście do niego jako mistrzynie Polski, więc oczekiwania i presja nie były małe.

Zawsze trudniej broni się tytułu, więc wiedziałyśmy, że będzie to trudny sezon. Dodatkowo w przerwie między rundami karierę zakończyła Emilia Zdunek, co było dla nas ogromnym osłabieniem, bo dawała nam bardzo dużo jakości na boisku. Wiedziałyśmy, że druga połowa sezonu będzie jeszcze trudniejsza. Pokazałyśmy jednak, że nawet bez „Emi” potrafimy grać w piłkę i osiągać założone cele, więc możemy być z siebie zadowolone.

Kobiety lubią brąz, ale wy macie jeszcze szansę na złoto. Przed wami najważniejszy mecz sezonu, już za kilka dni gracie w finale Orlen Pucharu Polski z Czarnymi Sosnowiec. Jak nastawienie w zespole przed tym spotkaniem?

Ostatnie zwycięstwo ze Śląskiem i zdobycie brązowych medali daje nam kopa motywacyjnego i mam nadzieję, że to nastawienie poniesie nas w finale. Z Czarnymi ostatnio mierzyłyśmy się w lidze, znamy tego przeciwnika i mamy z czego wyciągnąć lekcję, bo nie był to dla nas dobry mecz. Będziemy chciały pokazać kto jest lepszy!

Mecz, o którym wspominasz przegrałyście z Czarnymi przed własną publicznością i wasze rywalki zakończyły sezon na drugim miejscu. Czy ta pewność siebie i mentalność może być po stronie rywalek, czy też wasza chęć rewanżu będzie silniejsza?

Ciężko wskazywać faworyta tego finału. Ostatnio przegrałyśmy, ale nieznacznie i po zaciętym meczu. Mam nadzieję, że ta lekcja z ostatniego meczu i chęć rewanżu będzie dobrą motywacją, żeby w Łodzi zaprezentować się dużo lepiej.

Z perspektywy trybun oglądałyście finałowy mecz panów przeciwko Legii Warszawa, który był otwarty, a kibice obejrzeli mnóstwo bramek. Podobnego meczu możemy też spodziewać się w Łodzi, czy jednak może to być bardziej taktyczna rozgrywka?

Kibice kochają takie mecze, ale z punktu widzenia bramkarki, wolałabym żebyśmy zagrały na zero z tyłu. To jednak mecz o trofeum, drużyny dają z siebie wszystko, co czasem kończy się też prostymi błędami i wieloma bramkami. Wolę nie tracić goli, ale jeśli będzie to widowisko z bramkami po obu stronach, to najważniejsze, żeby na naszą korzyść.

Jesteś częścią reprezentacji Polski, która wywalczyła historyczny awans na mistrzostwa Europy i ostatnio zadebiutowałaś w meczu z Bośnią. EURO zbliża się wielkimi krokami, był już jakiś kontakt ze sztabu, że możesz pomału pakować walizki?

Każda z nas jest na tej samej pozycji. Cztery bramkarki są w kręgu reprezentacji i każda walczy o to, żeby pojechać na mistrzostwa. Przed nami jeszcze dwa zgrupowania, więc jest trochę czasu, żeby przekonać do siebie sztab. Ta rywalizacja będzie się toczyła do ostatnich dni.

To na koniec zachęć kibiców, żeby wspierali was z trybun stadionu w Łodzi podczas finału Pucharu Polski.

Liczymy na wasze wsparcie. Energia z trybun zawsze działa jako dodatkowa motywacja, więc bądźcie naszym dwunastym zawodnikiem i razem przywieźmy puchar do Szczecina.

Rozmawiał Łukasz Czerwiński

Foto: Przemysław Skiba

Wyniki, Terminarze, Tabele

Rozgrywki ZZPN

Extranet

Extranet

Wydział Szkolenia

Wydział Szkolenia

Magazyn 4Liga ZZPN

Magazyn 4Liga ZZPN

Kalkulator ekwiwalentu

Kalkulator ekwiwalentu

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok